December 3rd, 2013

(no subject)

Pojawiasz się i znikasz. To jest takie ciągłe napięcie, niepewność, każda rozmowa może być ostatnią albo stanowić nowy początek. Za każdym razem, kiedy zaczynam godzić się już z myślą, że to koniec, Ty wracasz, jesteś najcudowniejszy na świecie i wszystko znowu jest dobrze a potem znowu się wali. Czasami myślę, że powinnam to zakończyć, ale nie umiem żyć bez Ciebie, bo kiedy jesteś i można się do Ciebie przytulić, wszystko jest lepiej.